java4people

Java, Konferencje Komentarze (2) »

I kolejny wpis na blogu z relacją z konferencji - jakoś ostatnio dużo tych moich konferencyjnych podróży :)

Tym razem zawiało mnie aż do Szczecina - ze względu na raczej słabe połączenie kolejowe między Toruniem a Szczecinem zdecydowałem, że trzeba będzie jechać autem. Zgadałem chłopaków i w piątek ruszyliśmy na Szczecin. Droga w sumie mnie pozytywnie zaskoczyła - naprawdę powoli zaczyna być odczuwalne, że da się w Polsce całkiem wygodnie podróżować samochodem. Gdyby cała droga była jak jej ostatnie 100Km to myślę, że bez zbytniego naginania ograniczeń dałoby się śmignąć w 3h tę trasę (+- 320Km) :) Na miejscu wylądowaliśmy około 20.00 w piątek - po kilku godzinach za kierownicą pierwsze co zrobiłem po dojeździe to szybkie piwko ;) No potem się ogarnęliśmy trochę - rozpakowaliśmy i ruszyliśmy “na miasto” - no i cóż … szału nie robi … nawet ze znalezieniem miejsca na piwo był pewien problem mimo, że mieliśmy kilku lokalnych przewodników. Ostatecznie obskoczyliśmy kilka pubów i jakoś przed 3.00 wylądowaliśmy z powrotem w mieszkaniu.  W zasadzie dłuuuugo odchorowywałem w sobotę te pub’y :(

W sobotę około 9.15 podjechała taksówka - kierowca po drodze trochę nam poprawił nasze skacowane humory :) Rejestracja przebiegła sprawnie - można było wybrać rozmiar koszulki o czym nie wszyscy organizatorzy niestety myślą :) :) Ogólna organizacja była OK. W zasadzie wszytko co powinno być dookoła konferencji było - była kawka, herbatka, ciasteczka i obiad. Chłopaki z szczecińskiego JUGa stanęli na wysokości zadania i warto było śmigać pół Polski, żeby uczestniczyć w tej konferencji. Co do braków to nie podobały mi się sale - siedzenia powinny być po skosie wtedy Ci z przodu nie zasłaniają ekranu tym z tylu.

OK ale przejdźmy do prezentacji. Moja ścieżka:

Nawiasem mówiąc - Clojure Daniel Janus - widać było że Daniel wie o czym mówi i że przygotował się do prezentacji - niestety dało się odczuć tremę. Na pewno jego prezentacja pokazała mi jak czytać Clojure, który wcześniej wydawał mi się ooostro zakręcony. No ale jakoś nie przekonało mnie to do głębszego zainteresowania się tym tematem. Zauważyłem natomiast wysoką ekspresyjność języka - kilka linijek potrafi znaczyć tyle co kilkadziesiąt w javie … ale to cecha nie tylko clojure.

Scala Przemek Pokrywka - Przemek jak dla mnie okazał się gwiazdą tej konferencji - super się go słuchało :) Doskonale przygotowany. No może maleńkim minusikiem był brak slajdów - ale nie o fajerwerki przecież chodzi. Ale to raczej celowe - pozwoliło na dopisywanie nowego kodu :) Ogólnie muszę przyznać, że zostałem przekonany do Scali - zapowiada się super. Czułem jednak pewien niedosyt - publiczność zadawała tyle pytań, że zdecydowanie zaburzało to flow prezentacji.

Lift web framework Łukasz Kuczera - Jako że skala mnie zainteresowała to zostałem na kolejnej prezentacji jej poświęconej. Ogólnie w jej czasie najbardziej doskwierał mi ból głowy będący efektem dnia poprzedniego. W zasadzie dowiedziałem się wszystkiego co potrzeba o lifcie - motywacje, główne zalety itp. Ale jakoś tego nie czuje - być może zbyt wiele mi umknęło przez kaca ;/ Z całą pewnością prezentacja bardzo dobrze przygotowana i poprowadzona.

Python i Java VM Sebastian Pietrowski - Liczyłem, że dowiem się z tej prezentacji jak użyć pythona w aplikacji, która jest w javie - niestety nie dowiedziałem się tego. Było natomiast jak użyć javy pisząc w pythonie ale mnie to nie interesuje - w zasadzie nie pamiętam jakie zalety ma Jython …  Na pewno cześć o Django była ciekawsza - tu już było widać konkretne zalety.

V jak Vaadin inne podejście do GWT Bartek Kuczyński - Byłem bardzo ciekaw prezentacji Koziołka - regularnie czytuje bloga m.in wpisy o Vaadinie. Ogólnie wypadła całkiem nieźle - ja dowiedziałem się sporo mimo znajomości GWT i jakiejś tam styczności z Vaadin’em (maleńki uczelniany projekt na szybko). Trochę małą widownie zgromadziła ta prezentacja - ale jak dla mnie to plus - można było spokojnie wysłuchać co bartek miał do powiedzenia.

Na koniec było podsumowanie konferencji - losowanie nagród (oczywiście nic nie wygrałem :P ), mapka z rozmieszczeniem uczestników - czuje się odpowiedzialny za to, że Toruńska kropka była całkiem spora :)

Najprawdopodobniej zobaczymy się na java4people za rok :)

SFI - wrażenia

Konferencje Komentarze (1) »

W sobotę skończyła się tegoroczna edycja SFI. Wypadałoby podsumować wyjazd - jedno jest pewne ZDECYDOWANIE NIE ŻAŁUJE MIMO WIELOGODZINNEJ JAZDY POCIĄGAMI :)

Kraków - jest ekstra :) (tak to był mój pierwszy wypad do Krakowa), miasteczko studenckie - boomba. Tylu ludzi między akademikami nie ma u nas w Toruniu w juwenalia co tam w normalny sobotni poranek (akurat świeciło słońce) :)

OK ale skończe już zachwycać się Krakowem i przejdę do podsumowania SFI.

Wykłady w których udało mi się wziąć udział (koledzy dość skutecznie wyciągali mnie na Stare Miasto :P ):

Jak na 3 dni to raczej niewiele.

Najbardziej podobał mi się wykład Narzędzia Hakerów (pewnie dlatego był komplet na sali) - po tym wykładzie zdałem sobie sprawę jak prosto paść ofiarą ataków. No i sam sposób prowadzenia prezentacji też mi przypadł do gustu. Mobility 2020 też fajny lekki wykład o przyszłości mobilnych urządzeń. Jeśli chodzi o mieszane odczucia to HTML5: new markup for a brave new world - trochę nie tego oczekiwałem niemniej nie da się powiedzieć że nic z tego wykładu nie wyniosłem. W zasadzie był to bardzo ogólny przegląd ficzerów. Z wykładu Facebook dla developerów można było się dowiedzieć o FB od kuchni - tabele bazy do których mamy dostęp jako developerzy - a jest tego na prawdę dużo - radzę czytać co udostępniamy aplikacją na FB. Załóż firmę i zadbaj o jej rozwój! było prezentacją Krakowskiego Parku Technologicznego - ogólnie jak działa wsparcie tego typu itp - akurat mnie ciekawią te tematy. Potem jeden z byłych beneficjentów opowiedział jak to wyglądało w jego przypadku.

Warsjawa 2010 - moje wrażenia

Java, Konferencje Komentarze (0) »

Byłem wczoraj w Wawie na Warjawie 2010. Kto nie był niech żałuje. Konferencja była raczej mała (porównując z Javarsovią), ale bardzo ciekawa. Jechaliśmy początkowo 4 osobową ekipą - w wawie dołączyło do nas jeszcze 2 kolegów. Ok 6.00 wyjechaliśmy z Torunia ja dosiadłem się w Aleksandrowie. Na MIMUWie byliśmy już o 9.25 i w sumie nikogo nie było jeszcze :) Tylko ekipa jednego ze sponsorów rozkładała materiały informacyjne. Pogadaliśmy chwilę i powoli ludzie zaczynali się schodzić - pojawili się też organizatorzy. O 10 konferencja ruszyła.

Kawę w dłoń i na wykład o Play Framework - jeśli mam być szczery to zostałem przekonany :) Może Wojtek trochę zbyt ospale opowiadał jak na pobudkę o 5 rano, ale do framework’u mnie przekonał. Trochę mi się nie podobało w jaki sposób się view tworzy, ale może da się szybko do tego przyzwyczaić. Z całą pewnością spróbuje.

Chwila przerwy - dopchanie się po kolejną kawkę i wykład Pawła Lipińskiego, który zastępował Sławka Sobótkę. Jak dla mnie świetna prezentacja - prowadzona bardzo dynamicznie, mnóstwo analogi do życia - a to do Pawła dzieci, a to do płotu, a to do dywanu :) Paweł wszędzie widzi agile :) Bardzo fajny wykład.

Ostatnia prezentacją przed przerwą była o EGit - tutaj okazało się że ciężko jest coś na komputerze robić i mówić o tym jednocześnie. Ja bym proponował zrobić wszystkie kroki na slajdach. Wtedy można bardziej się skupić na mówieniu. Darek chciał pokazać jak najwięcej funkcji dostępnych z poziomu eclipse i pokazał tego w sumie sporo. Na pewno dało się też odczuć tremę Darka - niemniej dał mi do myślenia czy nie warto byłoby pogrzebać trochę w necie i spróbować samemu pobawić się z Gitem - parę fajnych ficzerów ma :)

OK nastała przerwa obiadowa i ludzie rzucali się na pizze :) Myślę że było jej na tyle dużo że każdy najadł się do syta. Sama przerwa wydawała mi się nawet nieco za długa.

Po przerwie czas na Clojure o ile pierwsza część była wprowadzeniem do języka więc raczej nie zaskoczyła to druga wywołała u mnie WOW :) Po pierwsze WOW - jak ta ich aplikacja szybko pokazuje wyniki :O Po drugie WOW - tylko 3500 linii :O Super integracja z Javą. Kiedyś muszę się przemóc i zacząć ogarniać temat. Boję się tylko że zmiana sposobu myślenia w clojure może nie być taka prosta.

Ostatnim wykładem na którym byłem było “Co w bajtkodzie piszczy?” Adama Michalika. I tu szok - ku**a wszystko co pisałem w zasadzie bez większych problemów da się sprowadzić do kodu źródłowego, mimo że go nie udostępniałem. Sprawa wydaje się w zasadzie bardzo prosta wystarczy nauczyć się znaczenia kilku instrukcji a bajtkod staję się dla nas jak otwarta księga. Super prezentacja - i widać było że Adam ma sporą wiedzę.

Niestety nie mogłem zostać do końca - PKP jest bezlitosne :)

Mam nadzieje że nie wygrałem PS 3 ;)

Ogólnie konferencję oceniam bardzo wysoko i jak zawsze twierdzę, że powinniśmy uczestniczyć jak najczęściej w takich eventach bo rozwijają one bezpośrednio lub pośrednio naszego programistycznego skilla.

Jak już napisałem na początku: Kto nie był niech żałuje — tak Lewy to do Ciebie :)

JAVArsovia 2009 - moje odczucia

Java Komentarze (3) »

Budzik ustawiony na 4:40. Po około 4 godzinach snu szybkie przebudzenie. Ubrałem się przemyłem twarz i zszedłem do kuchni zrobić sobie upragniona kawę oraz kanapki na drogę. Tak zaczęła się sobota i wyjazd na Javarsovia 2009. Popijając kawkę i przegryzając paluszki czekałem na Lewego, z któym miałem jechać do Warszawy. Nie zdążyłem dopić kawy a on już był przed moim domem. Około 5:20 wyjeżdżaliśmy powoli z przed mojego domu na dworzec PKP. Samochód “porzuciliśmy” na parkingu TESCO. Przy kasie “pani z okienka” powiedziała, że nie sprzedaje biletów na pociągi których nie ma - no co jest (wtf) przeciez wczoraj sprawdzałem w necie !! Niekompetencja pracowników PKP <zalamka> !! Udało nam się kupić w końcu bilet - ale pani powiedziała, że nie przyjmie zwrotu : )  Pociąg oczywiście przyjechał przecież internet sie nie myli : ) - i mial tylko 10 min opóżnienia. Około 8.25 byliśmy już na Dworcu Warszawa Centralna. Trochę się motaliśmy, ale udało nam się znaleźć przystanek tramwajowy, z którego linią 25 dojechaliśmy na ulicę Banacha. Oczywiście zapomniałem wydrukować sobie trasy z przystanku na Wydział Biologi UW : ( Ale nie byliśmy sami - ekipa z Białegostoku również poszukiwała drogi. Potem doszła jeszcze jedna grupa i razem pokaźną ekipą szliśmy na miejsce konferencji.

Teraz trzeba było się zarejestrować - WOW ile ludzi : O !! No ale po kilku minutach dostaliśmy torbę z gadgetami i plakietki ze swoimi imionami. Na miejscu była kawa, soki, ciastka itp. Po prostu bomba. Do wyboru były 3 równoległe scieżki tematyczne + warsztaty. My skomponowaliśmy sobie taki zestawik prezentacji:

  • Testy wspaniałe zdobywają Warszawę - Szczepan Faber
  • Ciągła Integracja w procesie wytwarzania oprogramowania - Kuba Kubryński
  • Apache Wicket - Paweł Szulc
  • +++++przerwa+++++
  • Android z perspektywy programisty JAVA - Jacek Zadrąg
  • Praca z odziedziczonym kodem - Jakub Dziwisz
  • Google Web Toolkit i JBossSeam - czyli piękny wygląd i bogate wnętrze - Łukasz Kobyliński

Pierwsza prezentacja “Testy wspaniałe zdobywają Warszawę” i WOW ten koleś (Szczepan Faber) to potrafi prowadzić prezentacje - taka myśl towarzyszyłami przez całe jego wystąpnienie. O opanowaniu przez niego eclipsowych tricków nie wspominam ; ] Prezentacja o testowaniu , jUNIT i 2 inne narzędziach. Bardzo podobał mi się zaprezentowany przez niego template testów:

[java]@Test
public void should…() throws Exception {
// given

// when

// then
}[/java]

Trzeba to sprawdzić : ) Według mnie to była chyba najlepiej poprowadzona prezentacja na Javarsovia 2009 - na pewno najlepiej z tych na których ja byłem ; ]

Ok kilka minut przerwy - kawa + ciastko i poszliśmy na prezentacje o Ciągłej Integracji. Trochę czytałem wcześniej na ten temat, toteż słuchało się całkiem całkiem. Kuba prezentował pare narzędzi m.in Hudson i Sonar. Muszę się im kiedyś przyjrzeć bliżej bo sama idea CI i funkcjonalność przedstawionych narzedzi wydaje się być interesująca.

Znów kawa + ciastko + chyba bułeczka i kolejna prezentacja. Tym razem Apache Wicket, który podobno “is good for my sex life”. Ogólnie Paweł w baaaardzo fajny sposób opowiadał o Wicketach - pokazał jak tego używać itp. Na slajdach używał zdjęć z filmu “Ali G in da Hause” - nie była to jedna z tych nudnych prezentacji… Zaprezentował również swój “start-up’owy framework” THTemplate, który ma ułatwić poprawne pisanie pierwszych aplikacji w Apache Wicket - Paweł obiecał również udostępnić ten “framework”, więc z ciekawością sprawdze z czym to się je. Z mojej perspektywy Wickety przypominają bardzo mocna Google Web Toolkit. Ale skoro oba projekty mają sporą liczbe userów to na pewno czymś się różnią.

Po tej prezentacji był czas na obiadek. Po jego zjedzeniu udaliśmy się na spacerek po Warszawie. Pierwsza prezentacja po przerwie dotyczyła programowania pod Android’em. Temat bardzo ciekawy i całkiem fajna aplikacja powstała podczas prezentacji. Szkoda, że prowadzący nie miał tak dobrze opanowanych skrótów eclipse jak Szczepan Faber, bo momentami podczas wpisywania kodu robiło się nudnawo : ( Nie mniej w wolnym czasie zassam Symulator Androida i ADT i zobacze może i mi uda się coś napisać.

“Praca z odziedziczonym kodem” - prezentacja poprowadzona przez Jakuba Dziwisza z AgileTuning.pl w całkiem ciekawy sposób. Pare piłeczek poleciało do publiczności (wyprodukowano tylko 120 szt) i unikatowy otwieracz (tylko 19 szt). Ogólnie prezentacja o tym jak sobie poradzić z kodem który nie my pisaliśmy - podany scenariusz jak na wojnie ; )

Ostatnia prezentacja była o Google Web Toolkit i Seam. O GWT raczej nic nowego się nie dowiedziałem za to Seam był dla mnie nowością. Łukasz pokazywał w jaki sposób możemy zitegrować GWT i Seam’a tak aby uzyskać “piękny wygląd i bogate wnętrze”  : )

Na koniec było jeszcze oficjalne zakończenie, podziękowania itp. Rozlosowano również 2 wejściówki na następny GeeCon.

Muszę przyznać, że organizatorom należą się ogromne brawa (i sporo litrów piwa). Konferencja zgromadziła na oko okolo 300 osób. Zorganizowana naprawde profesjonalnie - a przecież była darmowa. Uważam, że naprawdę warto było poświęcić cały dzień (i nawet wstać przed 5) by uczestniczyć w JAVArsovia 2009. Mnie osobiście zachęciło to do uczestnictwa w innych wydarzeniach tego typu jako doskonały sposób zdobywania / poszerzania swojej wiedzy.

KTO NIE BYŁ NIECH ŻAŁUJE !!!!

Materiały i filmy z konferencji pojawią się za jakiś czas na stronie JAVArsovia.pl, więc częściowo będzie można nadrobić straty - ale po sobie wiem, że obejrzeć coś na kompie, a wysłuchać tego na żywo to całkiem co innego.

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj








2zł Nordic Gold