Warsjawa 2010 – moje wrażenia

Byłem wczoraj w Wawie na Warjawie 2010. Kto nie był niech żałuje. Konferencja była raczej mała (porównując z Javarsovią), ale bardzo ciekawa. Jechaliśmy początkowo 4 osobową ekipą – w wawie dołączyło do nas jeszcze 2 kolegów. Ok 6.00 wyjechaliśmy z Torunia ja dosiadłem się w Aleksandrowie. Na MIMUWie byliśmy już o 9.25 i w sumie nikogo nie było jeszcze :) Tylko ekipa jednego ze sponsorów rozkładała materiały informacyjne. Pogadaliśmy chwilę i powoli ludzie zaczynali się schodzić – pojawili się też organizatorzy. O 10 konferencja ruszyła.

Kawę w dłoń i na wykład o Play Framework – jeśli mam być szczery to zostałem przekonany :) Może Wojtek trochę zbyt ospale opowiadał jak na pobudkę o 5 rano, ale do framework’u mnie przekonał. Trochę mi się nie podobało w jaki sposób się view tworzy, ale może da się szybko do tego przyzwyczaić. Z całą pewnością spróbuje.

Chwila przerwy – dopchanie się po kolejną kawkę i wykład Pawła Lipińskiego, który zastępował Sławka Sobótkę. Jak dla mnie świetna prezentacja – prowadzona bardzo dynamicznie, mnóstwo analogi do życia – a to do Pawła dzieci, a to do płotu, a to do dywanu :) Paweł wszędzie widzi agile :) Bardzo fajny wykład.

Ostatnia prezentacją przed przerwą była o EGit – tutaj okazało się że ciężko jest coś na komputerze robić i mówić o tym jednocześnie. Ja bym proponował zrobić wszystkie kroki na slajdach. Wtedy można bardziej się skupić na mówieniu. Darek chciał pokazać jak najwięcej funkcji dostępnych z poziomu eclipse i pokazał tego w sumie sporo. Na pewno dało się też odczuć tremę Darka – niemniej dał mi do myślenia czy nie warto byłoby pogrzebać trochę w necie i spróbować samemu pobawić się z Gitem – parę fajnych ficzerów ma :)

OK nastała przerwa obiadowa i ludzie rzucali się na pizze :) Myślę że było jej na tyle dużo że każdy najadł się do syta. Sama przerwa wydawała mi się nawet nieco za długa.

Po przerwie czas na Clojure o ile pierwsza część była wprowadzeniem do języka więc raczej nie zaskoczyła to druga wywołała u mnie WOW :) Po pierwsze WOW – jak ta ich aplikacja szybko pokazuje wyniki :O Po drugie WOW – tylko 3500 linii :O Super integracja z Javą. Kiedyś muszę się przemóc i zacząć ogarniać temat. Boję się tylko że zmiana sposobu myślenia w clojure może nie być taka prosta.

Ostatnim wykładem na którym byłem było „Co w bajtkodzie piszczy?” Adama Michalika. I tu szok – ku**a wszystko co pisałem w zasadzie bez większych problemów da się sprowadzić do kodu źródłowego, mimo że go nie udostępniałem. Sprawa wydaje się w zasadzie bardzo prosta wystarczy nauczyć się znaczenia kilku instrukcji a bajtkod staję się dla nas jak otwarta księga. Super prezentacja – i widać było że Adam ma sporą wiedzę.

Niestety nie mogłem zostać do końca – PKP jest bezlitosne :)

Mam nadzieje że nie wygrałem PS 3 ;)

Ogólnie konferencję oceniam bardzo wysoko i jak zawsze twierdzę, że powinniśmy uczestniczyć jak najczęściej w takich eventach bo rozwijają one bezpośrednio lub pośrednio naszego programistycznego skilla.

Jak już napisałem na początku: Kto nie był niech żałuje — tak Lewy to do Ciebie :)

Leave a Reply

Your email address will not be published.