Początek studiów itp

Jak już pisałem w ostatnim poście (daaaaawno temu) skończyłem studia pierwszego stopnia. Nie pochwaliłem się jeszcze, że poszedłem na Informatyke II-stopnia :) Więc teraz się chwale. 1. października miałem immatrykulację, na której m.in wręczano dyplomy wyróżnionym zespołom z Programowania Zespołowego – a, że mój zespół znalazł się w tym gronie to wypadało pójść na uroczystość. Uczelnia poprosiła nas również o numery kont bankowych – mamy otrzymać jakieś skromne nagrody ale jak dotąd nic nie doszło :).

W tym roku musiałem wybrać kilka przedmiotów na które chciałem chodzić (niestety nie było za bardzo w czym wybierać). Na „Zaawansowaną Javę” nie udało mi się dostać (kolizja z obowiązkowym przedmiotem – pójdę w przyszłym roku), ale za to postanowiłem chodzić na przedmiot „Constr. and implement. of the object query language” – Przedmiot dla mnie ciekawy z dwóch powodów – wykładany całkowicie po angielsku co uważam za plus (trochę bardziej osłucham się z językiem) oraz wymaga nauczenia się języka Python. Tematyka baz danych jest mi raczej obojętna ;) Inne PdW to praktycznie sama matematyka. Z ciekawszych przedmiotów w tym semestrze jest jeszcze „Modelowanie i Analiza Systemów Informatycznych” – ogólne przedmiot ma traktować o sposobie projektowania oprogramowania. Po pierwsze będziemy pracować w grupach 4 – 6 osobowych tak jak na PZ – tylko, że teraz sam projekt jest ważniejszy od aplikacji. Już z prowadzącym ustaliliśmy, że kontynuujemy projekt „Desty”, więc może tym razem doczeka się on ukończenia i wdrożenia :)

W sumie można powiedzieć, że czas w którym na blogu nic się nie działo obył się bez programowania. Z 2 małymi wyjątkami. Napisałem jakoś niedawno 2 „aplikacyjki” pomagające mi w pozycjonowaniu stron. I muszę przyznać, że spełniają swoje zadanie bardzo dobrze :) Zacząłem się również dobierać do biblioteki Apache POI, a w zasadzie do częście odpowiedzialnej za odczytywanie formatu .xls stosowanego przez Microsoft Excel ale jakoś mi się motywacja skończyła po godzince około :) Niemniej odczytać plik się udało w pewnym stopniu :)

No to może na tyle… Następny post(lub nawet seria postów) pewnie będzie o zmaganiach z Pythonem bo właśnie jestem w trakcje lektury „Python od Podstaw” – NIE POLECAM TEJ KSIĄŻKI – tylu błędów/literówek to chyba jeszcze nie widziałem w żadnej książce.

Leave a Reply

Your email address will not be published.